6. Jesień

 


„Jesień szła przez świat cała w złotach i purpurach, rozlewała się po polach mgłami sinymi, co o świtaniu jak wełny miękkie otulały wioskę. Słońce, choć już niższe i bledsze, kładło się na rżyskach smugami miodowymi, a wietrzyk cichy, ledwie wyczuwalny, niesło zapach więdnących liści i dymów z ognisk. Świat cały zdawał się sennym, jakby w modlitwie przed zimowym snem zastygał, pełen barw, co gasły powoli w mroku nadchodzących nocy.”

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

1. Sacrum

5. Kuba