5. Kuba

 


„Kuba leżał w stajni, na barłogu, a krew z uciętej nogi sączyła się czarną strużką w słomę. Nikt go nie słyszał, nikt do niego nie zajrzał, bo w chałupie muzyka rżnęła, a goście wesele Boryny świętowali. Umierał cicho, jak to zwierzę znużone, co po ciężkim dniu kładzie się w bruździe i już nie wstaje. Pana Boga tylko prosił w myślach, by mu te grzechy kłusownicze odpuścił, bo on przecie z głodu to robił, nie z przekory.”

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

1. Sacrum

6. Jesień